Maksymalne skutki minimalnej stawki godzinowej

W czwartek 7 lipca br. sejm przyjął ustawę, zgodnie z którą od stycznia 2017 wejdzie w życie minimalna stawka godzinowa za pracę w wysokości 12 zł na godzinę i będzie ona co roku waloryzowana o wskaźnik wynikający ze zmiany miesięcznego minimalnego wynagrodzenia ustanowionego na rok następny. Zgodnie z retoryką ustawodawcy, ustawa ma poprawić stan osób najmniej zarabiających i podnieść wynagrodzenia za pracę.

Na wolnym rynku cena pracy wynika przede wszystkim ze stopnia wykwalifikowania danego pracownika, który dostarczając pewne usługi wypracowuje zysk dla firmy, dzięki czemu pracodawca może wypłacić  pensję. Ustawa będzie wiec głownie dotyczyć osób których praca jest warta mniej niż ustanowiona stawka minimalna, ale prawo to w znacznym stopniu może również wpłynąć na ogólną sytuacje rynku pracy.  Zmuszając pracodawcę do wypłacania pensji wyższej niż zysk wypracowany przez danego pracownika oznacza to, że de facto będzie musiał do niego dopłacać z własnej kieszeni lub podnieść ceny usług, co może niekorzystnie odbić się na firmie, zmniejszając liczbę klientów.  W pewnych sytuacjach pracodawca może stwierdzić, że faktycznie pracownik może zarabiać więcej bo tyle wypracowuje i może podnieść stawkę do wymaganych 12 zł/h(co i tak prędzej czy później musiałby zrobić) jednak zadziała to tylko w przypadkach kiedy różnica w wynagrodzeniu nie będzie zbyt duża. W przeważającej większości przypadków taka ustawa będzie działać na szkodę pracownika powodując zwiększenie szarej strefy i bezrobocia.

Niestety bardzo często mali przedsiębiorcy nie mogą sobie pozwolić na podniesienie pensji nie dlatego, że nie chcą ale dlatego, że i tak firma balansuje na granicy opłacalności. W takich przypadkach będzie to gwóźdź do  trumny dla ich działalności a pracownicy będą musieli poszukać innego zatrudnienia.

Podstawową kwestią jest jednak to, że nikt nikogo do pracy nie zmusza. Człowiek sam wie, że lepiej jest dla niego pracować i zarabiać mało niż nie zarabiać w ogóle, dlatego bardzo często boi się o swoje stanowisko pracy mimo, że nie jest to wymarzone miejsce. Po prostu, alternatywą nie jest zarabiać więcej, ale nie zarabiać nic lub przebywać na zasiłku.

Patrząc globalnie, niewątpliwym skutkiem ustawy o minimalnym godzinowym wynagrodzeniu będzie wypchnięcie z rynku pracy części osób o najniższych kwalifikacjach. Jest to o tyle groźne, że najczęściej są to ludzie dopiero wchodzący w wiek produkcyjny i rozpoczynający swoją przygodę na rynku pracy. Nie mając doświadczenia, nie wypracowują dużego zysku dla firmy, gdyż pracodawca ponosi wysokie koszty ich nauki. Jak pokazują wydarzenia ostatnich kilku lat, jeśli nie znajdują oni możliwości pracy na rynku lokalnym, będą musieli emigrować za granicę. Także firmy,  balansujące na granicy opłacalności mogą nie wytrzymać wzrostu kosztów pracy  i będą musiały się zamknąć. Mniejsza ilość firm dostarczająca usługi to mniejsza podaż, mniejsza podaż do wzrost cen.

Zmiany –  mimo, że najbardziej dotkną ludzi o najmniejszych zarobkach – nie pozostaną obojętne dla innych, gdyż rynek to naczynia połączone gdzie niewielka ustawowa zmiana płacy minimalnej może wpłynąć na lawinę niekorzystnych skutków. Jak pisał Frédéric Bastiat, jeden z dziewiętnastowiecznych, francuskich ekonomistów, w gospodarce występują zjawiska które widać, które są bezpośrednim skutkiem i których nie widać lub przychodzą z opóźnieniem. W tym przypadku, widoczny na pierwszy rzut oka będzie wzrost najniższej stawki godzinowej występującej na rynku, ponieważ niższa nie będzie mogła występować. To czego nie widać lub wystąpi jako skutek pośredni to wypchniecie z rynku pracy osób najmniej zarabiających, zwiększenie szarej strefy i wzrost zainteresowania emigracją z Polski.

Podsumowując, mimo że ustawodawca twierdzi, że poprawi sytuację osób najmniej zarabiających to skutek takiego prawa będzie wręcz odwrotny. To właśnie ci najsłabiej opłacani zostaną najbardziej pokrzywdzeni tego typu działaniami a wszyscy inni będą mogli odnotować wzrost cen usług, nie zdając sobie sprawy, że pośrednio spowodowała to ustawa która wydawała się przynosić same korzyści.